Wino do kolacji, czyli ulubiony argument gwiazd prowadzących auto pod wpływem alkoholu

Daniel Olbrychski źródło: Pudelek.pl

Daniel Olbrychski
źródło: Pudelek.pl

Z zaciekawieniem obserwuję, jak nasz kraj zmienia się w obszar, gdzie do eleganckich kolacji degustuje się wino – nie przesadnie, góra dwa kieliszki. Czyżby skończyły się czasy, gdzie byliśmy jednymi z przodowników spożycia mocnych alkoholi? Czyżby Polacy zaczęli doceniać bogaty smak win?

Takie wnioski można wyciągnąć, słuchając polskich gwiazd, które wręcz mogłyby zacząć reklamować ten zacny trunek, gdyby nie fakt, że po domniemanym jego spożyciu wsiadają za kółko i prowadzą samochód. Szkoda również, że promile w wydychanym powietrzu przy kontroli drogowej wskazują, że albo wypili pół piwnicy wina, albo po prostu kłamią.

Czytaj dalej