„Nie mam powodów do narzekań!” WYWIAD z Joanną Krupą

Joanna Krupa zdjęcie: Damian Grabiński/uljaszowanie.blog.pl

Joanna Krupa
zdjęcie: Damian Grabiński/uljaszowanie.blog.pl

Joanna Krupa, była pierwszą gwiazdą, z którą przeprowadziłam wywiad na bloga w 2012 roku. Doszło wówczas do niego drogą meilową dzięki uprzejmości menadżerki gwiazdy, Małgorzaty Leitner.

Od tamtego czasu widziałyśmy się z Joanną kilkukrotnie przy okazji jej przyjazdów do Polski. Każda rozmowa z nią to niewątpliwa przyjemność. Krupa nie boi się żadnych pytań, jest szczera, naturalna, przemiła i bardzo otwarta.

Na imprezie Raffaello, na której się pojawiła, postanowiłam zdementować z nią kilka plotek na jej temat.

Pojawiły się plotki, że mąż nie był zadowolony z Twojego wyjazdu do Polski na kolejną edycję programu „Top Model”.

Mąż nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Decyduję się na pracę, która mi odpowiada. Oczywiście rozmawiamy o tym i on zawsze prosi, żebym zastanowiła się, czy projekt, w którym chcę wziąć udział, jest wart mojej długiej nieobecności w domu. W przypadku „Top Model” nie mam co do tego wątpliwości. Kocham to, co robię. Uwielbiam ten program i tworzę go z pasją. Jeżeli byłoby to coś, co mnie nie kręci, na pewno nie zostawiłabym rodziny i przyjaciół na prawie dwa miesiące.

Media donosiły, że skusiły Cię również wielkie pieniądze. Podobno miałaś dostać pół miliona złotych za udział w kolejnej edycji…

Czytałam, że mam też w kontrakcie ekskluzywny apartament i inne tego typu rzeczy. Prawdą jest, że muszą mi zapłacić za bilety lotnicze, bo mieszkam na co dzień w USA. I tak było od pierwszej edycji. Nie powiem, ile zarabiam, ale w porównaniu z zarobkami w USA, to na pewno nieporównywalnie mniej. Tam za piąty sezon takiego niesamowitego programu z pewnością płacono by więcej, ale nie mam powodów do narzekań.

Ostatnio głośno było również o zaginięciu jednej z Twoich ukochanych kotek. Czy wiadomo coś nowego w tej sprawie?

Niestety kici nie ma już dwa tygodnie. Moja mama wyjechała do Chicago, by jej poszukać. Wcześniej była tam moja siostra. Mój tata codziennie jej szuka. Kotka była u rodziny i uciekła z ich domu. Kilka razy dostawałam już informację, że ktoś ją widział, co daje mi nadzieję, że wszystko jest z nią w porządku. Bardzo to przeżywam. Po jednym z castingów do „Top Model” wróciłam do hotelu i popłakałam się. Bardzo mi jej żal.

Jak oceniasz piątą edycję „Top Model” po pierwszych castingach?

Co sezon myślę, że już nie może być lepiej. I zawsze pojawiają się osoby, które dają niesamowitą energię i ogień. Aż chce się dla nich pracować. Wczoraj na casting przyszła dziewczyna, która miała tak niesamowitą twarz, że aż dostałam gęsiej skórki. Do tej pory nie było kogoś takiego w programie. Powiem szczerze, że widzowie mogą być zaskoczeni. Na pewno będzie się działo.

Jak w tym roku spędzisz wakacje?

Nie będę miała w tym roku wakacji. Cały czas dużo pracuję. Program „Top Model”, w USA dwie sesje zdjęciowe, później plan filmowy. I tak jest ciągle. Od trzech lat nie miałam urlopu, ale nie narzekam, bo mieszkamy w Los Angeles i Miami, więc mamy wakacje na co dzień.

Więcej informacji i zdjęć na kanałach społecznościowych Uljaszowania: Facebook i Instagram. Zapraszam.

Rozmawiała Karolina Grabińska

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.