O co tyle szumu, czyli „Azja Express” nie taka zła

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan w "Azja Express"

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan w „Azja Express”

Producenci programu „Azja Express” mogą mieć powody do dumy. Dawno tyle nie mówiło się o żadnym show przed jego oficjalnym startem. Ilość hejtu wylana na biorących w nim udział celebrytów była wprost porażająca. Wiele osób opierało się jedynie o zapowiedź programu, w której mowa była o tym, że znane osoby mają przeżyć w odległej Azji za dolara dziennie. I nagle w sieci rozgorzała dyskusja o tym, że „bogaci będą udawać i bawić się w biednych” i „żebrać o jedzenie” w miejscach, gdzie ludzie naprawdę muszą funkcjonować za przysłowiowe grosze. Produkcja wzbudzała kontrowersje, więc wyniki oglądalności przynajmniej pierwszego odcinka powinny być co najmniej zadowalające (już wiadomo, że są i to bardzo). Premiera za nami, więc pora zadać pytanie: czy było o co robić tyle szumu?

Czytaj dalej