Rodzina patchworkowa według Moniki Zamachowskiej, czyli o wywiadzie, który szokuje

monika zamachowska na okładce vivy

Wiele w swoim życiu wywiadów przeczytałam czy obejrzałam, kilkadziesiąt przeprowadziłam i kilku sama udzieliłam. Czytałam już o tym, że jedna osoba z drugą jest niczym ciało astralne, dowiadywałam się z rozmów gwiazd z dziennikarzami o zdradach ich partnerów i o traumach z dzieciństwa. Zdarzało się, że wiele osób publicznych „popłynęło” w wyznaniach dla mediów, zdradzając tajemnicę alkowy i nie tylko. Wszystko to wydaje mi się jednak niczym w porównaniu do tego, co Monika Richardson, a raczej Zamachowska powiedziała w wywiadzie dla magazynu „Viva”.

Czytaj dalej

Oscarowe szaleństwo!

Co roku mniej więcej o tej samej porze (koniec lutego, początek marca) oczy całego świata są zwrócone na Dolby Theatre w Los Angeles, gdzie wręczane są nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, zwane potocznie Oscarami. Jedni nazywają to wydarzenie targowiskiem próżności, inni z zapartym tchem śledzą nominacje, a następnie kreacje na czerwonym dywanie i ostatecznie werdykt Akademii. Zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy, więc mimo iż to blog o polskim show-biznesie, nie odmówię sobie przyjemności, by napisać o wczorajszej nocy.

Czytaj dalej

Gdzie ta dziennikarska solidarność?!

Od kilku dni nie mówi się o niczym innym jak „afera chorzowska”. Dla niewtajemniczonych chodzi o incydent, do którego doszło w minioną środę podczas rozdania nagród „Niegrzeczni 2014″ w Chorzowie między Dodą a Agnieszką Szulim. Początkowo nie zamierzałam się wypowiadać na ten temat, a już na pewno nie chciałam opowiadać się po żadnej ze stron. Co bowiem pewnego wiadomo w tej sprawie? Tyle, co nic. Słowo Dody przeciwko słowom Agnieszki. Nie było mnie w tej toalecie, w której podobno doszło do napaści piosenkarki na dziennikarkę, więc nie mogę bezwzględnie uznać racji jednej z nich. Kilka ostatnich dni przyniosło jednak szereg obserwacji, nie tyle na temat samej sprawy, a środowiska show-biznesu oraz mediów. I o tym będzie traktował ten wpis.

Czytaj dalej

Jak nas widzą za granicą, czyli premiera „Warsaw Shore” w Holandii!

Dzisiejszą wiadomością dnia miał być przyjazd w sierpniu do Polski Justina Timberlake’a i prawdę mówiąc, nie sądziłam, że cokolwiek zakłóci moją radość z tej informacji. Wtedy odezwała się do mnie… załamana przyjaciółka, mieszkająca od roku w Holandii. Bynajmniej nie po to, by razem ze mną cieszyć się z koncertu idola. W Bredzie, gdzie mieszka i pracuje, jak i w innych miastach Holandii wydarzyła się rzecz straszna… wyemitowano pierwszy odcinek „Warsaw Shore”.

Czytaj dalej

Fibak jako kupidyn, Grycanki i „Mam talent”, czyli co się dzieje, gdy człowieka nie ma w kraju…

Człowiek wyjeżdża na kilka dni z kraju, myśląc, że sezon ogórkowy w pełni i nic się w związku z tym nie wydarzy, wraca i co zastaje? Grycanki promujące markę Louis Vuitton, Wojciecha Fibaka zamieszanego w skandal obyczajowy i nowy skład „Mam talent”… a wydawałoby się, że nasz show-biznes nie może niczym zaskoczyć.

Pierwsza połowa roku upłynęła niewątpliwie pod znakiem baby-boomu sławnych pań i rozstań kilku par. Smaczkiem dla tabloidów była również seks afera z córką Jana Borysewicza w roli głównej. Przy tej okazji dowiedzieliśmy się, że prostytucja może nosić nazwę sponsoringu, a sutenerstwo to… pomoc w kontaktach.

Teraz, gdy magazyn „Wprost” opublikował artykuł o Fibaku, okazuje się, że umawianie bogatych mężczyzn z młodymi kobietami, szukającymi zarobku to… przyjaźń. Wojciech Fibak chwali się, że w ten sposób poznał Kate Rozz z jej pierwszym mężem, zamożnym Francuzem.

Czytaj dalej

O tym jak nowy program „Na językach” odebrał mi mowę…

Przejście Agnieszki Szulim z telewizji publicznej do TVN było jednym z najważniejszych wydarzeń medialnych końcówki 2012 roku. Prezenterka po aferze z marihuaną, kiedy jeden z gości śniadaniowego show wyznał, że Szulim pochwaliła mu się przed nagraniem, iż od wielu lat pali trawę, opuściła ciepłe i bezpieczne studio „Pytania na śniadanie”, by wejść na salony i zostać reporterką „Na językach”. Produkcja miała łamać wszelkie tabu, skupiać się na życiu celebrytów i skandalach w show-biznesie. Emisję zaplanowano na niedzielne wieczory.

Przyznam, że zapomniałam o pierwszym odcinku i dopiero wczoraj wieczorem obejrzałam go w internecie. Choć uważam się za osobę wygadaną, to program „Na językach” sprawił, że odebrało mi na chwilę mowę…

Czytaj dalej